Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Awantura o Basię - streszczenie

Przyjaciele stron (ksiądz Mikołaj Mościcki i Kornel Makuszyński) zdecydowali, że dziewczynka będzie spędzać parzyste miesiące u pisarza, z kolei nieparzyste u należytych opiekunek. Miesiące mijały, a dziewczynka była każdego miesiąca przekazywana z rąk do rąk. Kobiety zaprzyjaźniły się z panem Olszewskim, a babcia Stanisława planowała zeswatać swoją wnuczkę z czarującym pisarzem.

Pewnego dnia dziewczynka poczuła się bardzo źle. Była cała rozpalona i wkrótce okazało się, że zachorowała na zapalenie płuc. Zrozpaczeni opiekunowie bardzo bali się o małą podopieczną. Ku radości wszystkich udało się wyleczyć chorą, a pani Stanisława i pan Stanisław wzięli ślub. Basia wreszcie miała nową mamę i tatę mieszkających w jednym domu i nie była już rozdarta pomiędzy dwoma mieszkaniami. Po paru latach małżeństwu urodził się syn Tadzio.

Dziecko wprowadziło wiele szczęścia w rodzinie i wszystko wydawało się układać pomyślnie. Niestety po jakimś czasie z domu zaczęły znikać wieczne pióra, atrament i inne pisarskie atrybuty. Pewnego dnia zginęło także parę stron rękopisu nowej książki. Basia początkowo nie chciała przyznać się do kradzieży, jednak widząc cierpienie wujka z ciężkim sercem przyznała się. Okazało się, że wszystkie te rzeczy podarowała swoim przyjaciółkom.

Basia obiecała zwrócić je wujowi, jednak koleżanki nie chciały tak łatwo oddać rękopisu i zażądały wpisu w pamiętniku od sławnego pisarza. Reszta dzieci także zaczęła prosić o wpisy. Basia nie chciała nadużywać uprzejmości wuja i odmawiała przez, co spotykały ją kolejne nieprzyjemności. Nazwano dziewczynkę znajdą. Ta nie wiedziała, co to słowo znaczy i zapytała o nie panią Stanisławę. Wtedy kobieta opowiedziała jej o śmierci matki oraz o ojcu, który zginął podczas wyprawy do Ameryki Południowej.

Opowieść wzbudziła w dziewczynce zainteresowanie Ameryką i geografią. Pragnęła podobnie, jak ojciec podróżować po obcych krajach. Udała się nawet do geografa, pana Somera, który opowiedział jej o swoim byłym uczniu, ojcu dziewczynki.

Pewnego dnia dziewczynka dowiedziała się o ciężkiej chorobie aktora Walickiego. Basia odwiedziła znajomego, ale w trakcie jej odwiedzin aktor zmarł. Odszedł z uśmiechem na twarzy, którego nigdy wcześniej dziewczynka nie widziała. Niedługo potem dziewczynka dowiedziała się o spadku, który otrzymała od zmarłej babci, Francuzki. Kobieta dowiedziała się o wnuczce przez Gastra Dimauriaca.

Mężczyzna był znajomym ojca dziewczynki i jako jeden z nielicznych ocalał z wyprawy. Basia poprzez korespondencję z mężczyzną dowiedziała się, że być może jej ojciec żyje. Wyjechała z panem Olszowskim do Paryża. Dimauriac opowiedział dziewczynce, że na wyprawę spadły olbrzymie głazy, jej ojciec zaginął, a niedawno odnalazł go przyrodnik Williams wśród indiańskiego plemienia Jibarów. Jak się szybko okazało Bzowski stracił pamięć.

Mężczyznę sprowadzono do Paryża, jednak nie rozpoznał córki. Dziewczynka zamieszkała z ojcem w St. Malo, a wuja odesłała do Polski. Ojciec stopniowo wracał do zdrowia i wkrótce oboje powrócili do kraju i zamieszkali z babcią Tańską. Pan Bzowski po spotkaniu z panem Somerem odzyskał całkowicie pamięć. Basia przeznaczyła połowę spadku na bezdomne dzieci, a dawny znajomy Szot ożenił się i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.